polishenglish
scroll-down
Technologia – nowoczesność – partnerstwo

Oferujemy kompleksowe, innowacyjne, specjalistyczne usługi z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi, outsourcingu procesów biznesowych, szkoleń, a także z sektora OZE i energetycznego.

Aktualności

Archiwum
Zmiany na rynku pracy
Czytaj więcej

Zmiany na rynku pracy

Rynek pracy w przyszłym roku zdaniem ekspertów firmy doradczej EY będą kształtowały trzy megatrendy. To GIG Economy, Great Resignation i Globalizacja Talentów. Co kryje się pod tymi hasłami?

 

GIG Economy – nowe pokolenie na rynku

 

Rosną różnice między oczekiwaniami pracodawców i pracowników w zakresie sposobu, miejsca i czasu pracy. Dotyczy to w szczególności przedstawicieli pokolenia Millenialsów i Z, dla których istotna jest elastyczność pracy, ale i poczucie sensu jej wykonywania. Zgodnie z badaniem EY, 9 na 10 osób chce elastyczności miejsca i czasu pracy. Aż 54 proc. pracowników deklaruje odejście z pracy, jeśli pracodawca im tego nie zaoferuje.

Ta różnica może wynikać z oceny efektywności pracy zdalnej w długim okresie. Pracownicy dostrzegają przywileje i przewagi pracy zdalnej nad pracą w biurze (oszczędność czasu, mniejsze koszty dojazdu, możliwość wykonywania obowiązków z dowolnego miejsca, lepsza organizacja życia rodzinnego). Często postrzegają pracę zdalną jako bardziej efektywną.

 

To dla pracodawców wyzwanie. Bo oceniają tę efektywność nie tylko przez pryzmat wyników z ostatnich miesięcy, ale muszą zrozumieć jaki będzie ona miała długoterminowy wpływ na przyszłość firmy. Jest to szczególnie związane z efektywnością tworzenia innowacji, możliwością uczenia się pracowników itp.

Dla pracodawców praca w zespole, w biurze lub u klienta daje znacznie większą pewność, że firma będzie się rozwijać (budować innowacyjne rozwiązania, produkty), a pracownicy się od siebie uczyć i wzajemnie inspirować.

- Pandemia zredefiniowała granice środowiska pracy z miejsca na wartości. W tradycyjnym modelu szliśmy "do pracy", byliśmy "w pracy" i wracaliśmy "z pracy". Praca miała fizyczną granicę przestrzeni i lokalizacji. W przyszłości granice pracy będą częściej określane przez wartości, które tworzą ludzie. Pracownicy, w dowolnym miejscu i czasie, którzy będą tworzyć wartości dla klientów wewnętrznych i zewnętrznych będą "w pracy" – mówi Artur Miernik z EY Polska.

 

Istotą GIG Ekonomii jest elastyczny model pracy, wykonywanej często dla więcej niż jednego pracodawcy równocześnie, w zależności od potrzeb i wymagań. GIGerami są najczęściej freelancerzy, osoby pracujące tymczasowo, a także konsultanci, specjaliści, profesjonaliści, samozatrudnieni i niezależni kontraktorzy. Inną, mniej oczywistą grupą są osoby w wieku 40+ ‐ doświadczeni eksperci o ugruntowanej pozycji zawodowej, szukający nowych, bardziej opłacalnych form współpracy.

EY szacuje, że w 2025 roku GIGerzy stanowić będą 15 proc. pracowników w skali całego globu, w Polsce może to być nawet 20 proc. Eksperci podkreślają, że nie jest to przejściowa moda.

 

 

Lojalność? Co to takiego?

 

 


Drugim trendem zmieniającym rynek pracy jest znaczący spadek lojalności wobec pracodawcy – mówi się już o fali tzw. "Great Resignation". Znacząco spada przywiązanie pracownika do pracodawcy, a jednocześnie wzrastają oczekiwania pracownika względem pracodawcy, nie tylko w wymiarze finansowym, ale również odnośnie warunków pracy.

Eksperci EY obserwują dużą skalę rotacji pracowników, wyższą nawet niż w miesiącach poprzedzających pandemię - pracownicy gotowi są rezygnować z pracy nie mając nowego zajęcia. Dotyczy to wielu branż.

Przyczyną może być łatwość znalezienia nowej pracy. Stopa bezrobocia w Polsce jest jedną z najniższych w UE i wynosiła według GUS 5,6 proc. Pandemia przez ostatnie półtora roku, w przypadku wielu pracowników, zahamowała decyzje zawodowe – ludzie preferowali bezpieczeństwo i stabilność dotychczasowych posad, nawet jeśli nie spełniały one ich oczekiwań. Teraz następuje "odmrożenie" i większa otwartość na zmianę.

Kolejnym aspektem dotyczącym zmiany pracodawców jest także rosnąca liczba pracowników (nawet do 20-30 proc.), którzy rezygnują z pracy po pierwszych 3 miesiącach od zatrudnienia z uwagi na rozczarowujący proces wdrożenia, brak wsparcia pracodawcy oraz poczucie kulturowego rozdźwięku pomiędzy wyobrażeniami o organizacji a rzeczywistością.

Istotne są też brak satysfakcji i wypalenie zawodowe. Niektórzy pracownicy chcą zrobić przerwę dla siebie, zająć się najbliższymi, czy realizacją swoich pasji, wierząc, że na rozgrzanym rynku pracy szybko znajdą nową posadę.

Jednym z powodów jest także odejście od tradycyjnych, zhierarchizowanych struktur - zniknęło wiele atrybutów władzy i ludzie nie chcą do tego wracać. Pracownicy coraz częściej cenią sobie niezależność, różnorodność środowiska pracy, wolą być rozliczani z wyników oraz projektów i mieć wspierających, "dmuchających w ich skrzydła" szefów, bo zadowolenie z pracy i przyjazne otoczenie znacząco wpływa na ich skuteczność, lojalność i ogólną satysfakcję z życia.

Czasem są gotowi mniej zarabiać, czy zajmować mniej odpowiedzialne funkcje, byle tylko mieć czas na pozazawodowe aktywności, bo pandemia ograniczyła ich potrzeby konsumpcyjne, skłoniła do przeprowadzki lub nadwyrężyła zdrowie.

 

 

Pracownik nie musi mieszkać tam, gdzie firma

 

 


EY podkreśla, że coraz częściej rynek kandydatów na dane stanowisko nie ogranicza się już tylko do osób mieszkających w miejscowości siedziby, czy kraju pracodawcy, ale po pracowników sięgać można na całym świecie. Firmy coraz częściej poszukują osób z konkretnymi kompetencjami do realizacji krótkoterminowych zadań, czy dłuższych projektów.

Lifelong employment (zatrudnienie przez całe życie) przechodzi do lamusa, a zyskuje podejście "właściwi ludzie, na właściwym miejscu, robiący właściwe rzeczy, we właściwym czasie". Nie nadążają za tym rozwiązania formalno-prawne, co przyprawia o ból głowy pracodawców ze względu na związane z tym zjawiskiem piętrzące się ryzyka prawne i podatkowe.

W wielu specjalizacjach takich jak np. IT, cyberpieczeństwo, robotyka, analityka danych, bioinżynieria, e-medycyna, biotechnologia, czy HR i zarządzanie zmianą coraz częstsze jest sięganie po pracowników zlokalizowanych w Polsce przez podmioty zagraniczne rozszerzające poszukiwania pracowników do pracy zdalnej na cały świat. A to oznacza rosnące oczekiwania płacowe. Podbija je też rosnąca inflacja i zapowiadane w ramach Polskiego Ładu zmiany sposobu rozliczania i wysokości składek zdrowotnych.Wielu liderom wciąż nie mieści się to w głowie, ja jestem w stanie wyobrazić sobie taką sytuację w przyszłości, że organizacje będą świadomie i powszechniej "dzielić" się talentami, współpracować na bardziej elastycznych zasadach i ponad umowami o zakazie konkurencji, byle tylko te talenty, tworzące wartość dla klientów, budujące rozwój i innowacyjność firmy, mieć na pokładzie. Rok 2022 będzie bardzo ciekawy – podsumowuje Wioletta Marciniak–Mierzwa z EY Polska

 

Źródło: https://www.money.pl/gospodarka/nadchodzi-nowe-rynek-pracy-zostanie-wywrocony-do-gory-nogami-6700930426100672a.html

Wesołych Świąt
Czytaj więcej

Wesołych Świąt

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzymy
wszystkim naszym, partnerom, przyjaciołom,
klientom i współpracownikom,
wszystkiego co najlepsze i najprzyjemniejsze,
rodzinnej atmosfery, szczęścia osobistego,
pogody ducha, smacznego święconego jajka
i suto zastawionych stołów.

Studia i praca? To się opłaca!
Czytaj więcej

Studia i praca? To się opłaca!

Zdecydowana większość młodych ludzi myśli poważnie o swojej przyszłości. Część z nich już na pierwszym roku studiów szuka dodatkowych możliwości zdobywania doświadczenia.

 

Okazuje się, że pracując na różnych stanowiskach uczą się rzeczy przydatnych w każdym zawodzie. Oznacza to, że praca podczas studiów nie powinna być przykrym obowiązkiem, lecz szansą na zdobycie niezwykle cennego na rynku doświadczenia!

 

Pracujesz i studiujesz? To świetnie! Wówczas na pewno nie raz zetknąłeś się z zapytaniem skierowanym do Twojej osoby: „Jak Ty to robisz, że masz na to wszystko czas?
Czy Ty w ogóle śpisz?”

 

Brzmi znajomo? A przecież praca dorywcza to nie etat! Nie wchodząc w aspekty prawne, można to wytłumaczyć chociażby na liczbach:

 

  • Tydzień ma 168 godzin ,
  • studia zabierają średnio 30 godzin ,
  • odpowiednia długość snu wynosi 8 godzin, a więc w tygodniu potrzebujesz na niego 56 godzin,
  • czas, który możesz poświęcić na pracę w trakcie studiów wynosi średnio 20 godzin,
  • pozostają Ci więc w tygodniu 62 godziny czasu wolnego, które możesz wykorzystać na spotkania z rodziną i przyjaciółmi, realizację swoich pasji lub cokolwiek innego!

 

Wiesz już, że możesz częściowo usamodzielnić się niewielkim „kosztem”. Praca na studiach pozwala Ci jednak nie tylko na zarobienie dodatkowych pieniędzy i zdobycie doświadczenia, lecz również na „odetchnięcie” od problemów uczelnianych. Możesz traktować ją jako odskocznię od nauki. Uwielbiasz kawę? Poszukaj pracy w kawiarni! Wiele z nich szuka osób do pomocy na weekendy lub wieczory. Dzięki pracy w takim miejscu nie dość, że otrzymasz należne wynagrodzenie, to w dodatku nauczysz się nowych sposobów parzenia kawy. Takich przykładów są dziesiątki!

 

Podsumowując, łącząc pracę ze studiami można dopatrzeć się wielu zalet:

 

  1. Zdobywasz doświadczenie – pracując w kawiarni, restauracji, sklepie czy na infolinii masz okazję poznać i nauczyć się pracy z ludźmi – zarówno z klientami jak i pracy w zespole. Umiejętności te są niezwykle ważne, jeśli będziesz starał się o pracę w sektorze B2B czy B2C bądź też jeśli w przyszłości staniesz się częścią zespołu projektowego.

  2. Wzbogacasz swoje CV – wiedza, którą nabyłeś podczas studiów może okazać się niewystarczająca dla przyszłego pracodawcy. Dlatego zdobywając doświadczenie jednocześnie nabywasz nowych umiejętności, którymi możesz się pochwalić. Ponadto udowadniają one Twoją ambicję i odpowiedzialność, co w dzisiejszych czasach jest niezwykle cenne. Dzięki temu Twoje CV z pewnością zostanie zauważone przez rekruterów.

  3. Lepiej zarządzasz czasem – niektórym wydaje się, że natłok obowiązków prowadzi do roztargnienia i w efekcie niezrobienia niczego od początku do końca. Jednak czy praca podczas studiów może wprowadzać do naszego życia anarchię? Jeśli zachowamy odpowiednie proporcje pomiędzy nią, uczelnią i życiem prywatnym – nie ma takiej możliwości. Prawda jest taka, że im więcej masz do zrobienia, tym więcej zrobisz. Nie ma czasu na rozleniwianie się i przysłowiowe „tracenie czasu”. Nadmiar wolnego czasu bardzo często sprawia trudności w zabraniu się za wykonanie nawet najbardziej błahego zadania, bo wówczas ciągle ma się poczucie, że mamy go jeszcze bardzo dużo.. Pracując jesteś lepiej zorganizowany, a uczyć możesz się chociażby w drodze do pracy.

  4. Zarabiasz pieniądze – dzięki temu masz fundusze na swoje wydatki i możesz przynajmniej częściowo odciążyć swoich rodziców, którzy z pewnością zauważą, że stajesz się odpowiedzialny i coraz bardziej się usamodzielniasz. Na pewno to docenią i będą z Ciebie dumni.

 

Jeśli zachowa się odpowiednie proporcje pomiędzy pracą a studiami, to z pewnością stanie się to jedną z najlepiej podjętych decyzji w życiu młodego człowieka. Nabieranie doświadczeń uczy życia. Warto o tym pamiętać!

Millenialsi i ich wymagania wobec pracodawców
Czytaj więcej

Millenialsi i ich wymagania wobec pracodawców

Według 77 proc. respondentów, firmy za bardzo koncentrują się na własnych celach, a nie na potrzebach społeczeństwa. Nowe pokolenie wprowadza nowe wymagania i przedsiębiorcy chcący rozwijać się na rynku muszą dobrze poznać swojego, już nie przyszłego, ale obecnego klienta. Badania na pokoleniu Z i millenialsach pokazała, że obie grupy stanowią dużą siłę nabywczą, ponieważ wcześnie rozpoczynają karierę zawodową oraz dużo wydają.

 

“Klient w centrum uwagi” czy “orientacja na klienta” to częste hasła wygłaszane przy okazji prezentacji celów większości firmy. Niestety, badania na przestrzeni lat pokazywały, że uwaga przedsiębiorców najczęściej skupiona była na aspektach wewnętrznych firmy, optymalizacji kosztów i maksymalizacji zysków pozostawiając obsługę klienta na drugim planie.

 

To jeden z powodów, który doprowadził do dynamicznego wzrostu upadłości wśród firm handlowych, które nie dostosowały się do wymagań współczesnych konsumentów. W konsekwencji aż 33 proc. wszystkich upadłości w pierwszej połowie 2019 roku stanowiły bankructwa firm z tego sektora.

 

Millenialsi i pokolenie Z są wymagający i nie boją się dyktować swoich warunków i stylu wymagających zmiany relacji między klientem a firmą. Tegoroczne badanie wśród młodych ludzi pokazało, że nie postrzegają przedsiębiorców w pozytywny sposób.

 

Według 77 proc. respondentów firmy za bardzo koncentrują się na własnych celach, a nie na potrzebach społeczeństwa. Co więcej ich zdaniem nie mają one innych ambicji poza zarabianiem pieniędzy (64 proc.). Wśród celów stawianych przedsiębiorcom przez młodych ludzi pojawiły się: oferowanie produktów i usług wysokiej jakości (36 proc), tworzenie miejsc pracy (35 proc.), podniesienie stopy życia pracowników (33 proc.) oraz zaangażowanie społeczne (np. w edukację, zmniejszanie nierówności społecznych i inicjatywy na rzecz różnorodności – 32 proc.).

 

Nowe pokolenie wprowadza nowe wymagania i przedsiębiorcy chcący rozwijać się na rynku muszą dobrze poznać swojego, już nie przyszłego, ale obecnego klienta. Badania na pokoleniu Z i millenialsach pokazała, że obie grupy stanowią dużą siłę nabywczą, ponieważ wcześnie rozpoczynają karierę zawodową oraz dużo wydają. Prawie 40 proc. badanych wydaje więcej niż 200 zł miesięcznie na modę.

 

Liczy się czas

Najnowsze badania nad czasem Polaków pokazały, że 12 proc. traci czas na drogę do/z pracy oraz 33 proc. na stanie w korkach. Średnia podróż do miejsca zatrudnienia zajmuje 41 min, w skali miesiąca a nawet roku to ogromne marnotrawstwo zasobów. Współczesny konsument potrzebuje szybkich usług, sprawnej obsługi, ale oczekują też wysokiego poziomu ‘customer experience’.

 

Przyspieszenie czasu obsługi nie jest bardzo skomplikowanym zadaniem, z pomocą przychodzą nowoczesne technologie. Ministerstwo Finansów przygotowuje projekt umożliwiający instalację aplikacji na smartfonie zastępującą stacjonarną kasę fiskalną, z kolei Fundacja Polska Bezgotówkowa oferuje wyposażenie punktów handlowych, gastronomicznych i usługowych w bezpłatne terminale płatnicze.

 

W ramach współpracy z fundacją Polska Bezgotówkowa dostarczyliśmy najwięcej terminali do polskich przedsiębiorców. Bardzo dużą popularnością cieszą się terminale przenośne, komunikujące się w sieci komórkowej 3G, które wykazują się wysoką jakością użytkowania, bowiem przeciętna transakcja może być nawet do 5 sekund szybsza w porównaniu do technologii 2G, a w skali miesiąca jest to już realna oszczędność czasu - komentuje Piotr Waś, dyrektor zarządzający na Europę Wschodnią w Ingenico Group.

 

Badania wśród millenialsów i pokolenia Z pokazują, że lubią odwiedzać sklepy jako sposób spędzenia wolnego czasu (odpowiednio 60 i 67 proc. respondentów). Niestety bezpośrednia obsługa klienta już nie wystarczy ponieważ młodzi ludzie w większości unikają rozmów ze sprzedawcami - o wiele pewniej czują się w kontaktach poprzez media społecznościowe. Wyniki pokazują, że szukają w nich najczęściej promocji, informacji o trendach i konkretnych produktach.

 

Liczę się “ja”

O młodych pokoleniach istnieje już wiele skrajnie różnych opinii: są bardzo pozytywni, ale nieodpowiedzialni, z dużymi oczekiwaniami i lekko zadufani. Najczęściej jednak podkreślany jest ich egoizm i skupienie na sobie, co z kolei wpłynęło na pogłębienie trendu personalizacji produktów i usług.

 

Dotychczasowe założenie dostosowywania towarów pod hasłem “my jako grupa społeczna” zmienia się w hiper-personalizację, tzn. liczę się tylko “ja, jednostka”. Eksperci przewidują, że w najbliższej przyszłości również proces zakupowy będzie opierać się na spersonalizowanych doświadczeniach, wzmacnianych przez autentyczną komunikację, zaś sama transakcja będzie odbywać się w tle.

 

Same produkty już niedługo nie będą postrzegane w większości przez pryzmat swojej funkcji użytkowej – mają stać się urzeczywistnieniem wartości bliskich klientowi. Ważniejsze dla konsumentów stanie się poszanowanie zasad etycznej produkcji oraz wcześniej wspomniana zdolność oferowania indywidualnie dopasowanych idei, a także realizacja szybkiej dostawy.
Liczy się społeczeństwo i autentyczność

 

Millenialsi i Zetki mimo dużego skupienia na swoich potrzebach i aspiracjach otwarcie manifestują swoje wartości i to, ze chcą uczynić ten świat lepszym miejscem. Te grupy są w stanie więcej zapłacić za produkty firm wspierających lokalne społeczności i inicjatywy, jak również produktu wytworzonego zgodnie z ideą sprawiedliwego handlu (ang. fair trade). Co więcej, jedną z najpopularniejszych ambicji wśród młodych ludzi jest wywarcie pozytywnego wpływu na społeczności – ok. 46 proc. wskazań.

 

Dla firm chcących dotrzeć do młodych pokoleń podstawowym słowem-kluczem jest „autentyczność”. Oprócz np. kodeksów postępowań wolą realne działania, chcą usłyszeć autentyczne historie z życia, bez kurtyny.

 

Millenialsi nie ufają obrazom. Te mogą być "sfotoszopowane", mogą zawierać zniekształcające filtry, a młodzi ludzie są podejrzliwi i nie ufają sprzedawcom, którzy korzystają ze skryptów. Sprawdzają i szukają informacji na forach, w aplikacjach lub wśród przyjaciół i influencerów. Chcą autentycznych doznań i wiarygodnych informacji.

 

Młodsze pokolenia rozmawiają poprzez swoje portfele w sposób, który wydaje się być innym, niż robiły to poprzednie pokolenia. Wszechobecna reklama, zła obsługa i tracące na jakości towary frustrują. Jednak pokolenie millenialsów i generacji Z ma naturalną skłonność nawiązywania i utrzymywania relacji z firmami z bardzo osobistych powodów, często związanych z pozytywnym lub negatywnym wpływem firmy na społeczeństwo.

 

Aby dotrzeć do młodych ludzi przedsiębiorcy powinni zrozumieć, że za decyzjami zakupowymi młodych ludzi nie stoją tylko cechy fizyczne produktu lub marketing. Najnowsze raporty pokazują, że 42 proc. millenialsów stwierdziło, że pogłębiło relacje z firmami, ponieważ postrzegają ich produkty lub usługi jako mające pozytywny wpływ na społeczeństwo i/lub środowisko. Ponadto 37 proc. stwierdziło, że odeszli od przedsiębiorstw z powodu nieetycznego zachowania firmy.

 

Źródło: https://www.pulshr.pl/zarzadzanie/millenialsi-maja-nowe-wymagania-wobec-przedsiebiorcow,67926.html

Zasady pisania maili z potencjalnym pracodawcą
Czytaj więcej

Zasady pisania maili z potencjalnym pracodawcą

Netykieta poczty elektronicznej - dlaczego jest tak ważna?

 

Internet zdominował inne narzędzia wykorzystywane przed laty w rekrutacji. Z tego względu, najczęściej ogłoszeń szukamy na portalach o tematyce pracy, a swoje CV wysyłamy za pośrednictwem poczty elektronicznej, niekiedy załączając dokument.

 

Zarówno jeśli chodzi o punkt widzenia pracodawcy jak i kandydata, jest to działanie wygodne i szybkie. Aplikującym oszczędza się żmudnej pracy związanej z adresowaniem kopert, korektą wydruku, pójściem na pocztę i długim oczekiwaniem na odpowiedź. Przyspieszeniu ulega jednocześnie praca rekrutera, który po prostu otwiera swoją skrzynkę mailową i przegląda interesujące go aplikacje.

 

W związku z taką zmianą należy zauważyć, że przekształciły się również metody, przy pomocy których kandydat wywiera pierwsze wrażenie na pracodawcy. Nie jest to już sposób zaadresowania koperty czy też kredowy papier, na którym została wydrukowana aplikacja. Obecnie pierwsze wrażenie wywołują treść i forma e-maila wysłanego do firmy. Dlatego warto wiedzieć, w jaki sposób powinno się pisać takie wiadomości, co to jest netykieta i jakie błędy można popełnić w korespondencji online.

 

Wszystkie poradniki dotyczące wyglądu zewnętrznego czy też autoprezentacji na rozmowie kwalifikacyjnej są zgodne, że w tego typu kontakcie ubiór stanowi bardzo ważny element, czasem nawet decydujący o wyniku rozmowy. Podobnie rzecz się ma z e-mailami do pracodawcy. Dopracowana gramatycznie i formalnie, poprawna wiadomość stanowi naszą wizytówkę oraz często przepustkę do rozmowy kwalifikacyjnej. Warto więc poświęcić kilka czy nawet kilkanaście minut na to, by e-mail był staranny i taki, jak nakazuje netykieta. Zasady zachowania w internecie nie są wyjątkowo złożonym zbiorem. Wręcz przeciwnie, netykieta to reguły grzeczności językowej i savoir vivre’u dostosowane do realiów wirtualnego świata.


Netykieta - zasady pisania e-maili z potencjlanym pracodawcą!

Netykieta dobrze o nas świadczy. Niekiedy intuicyjnie stosujemy się do jej zasad, nawet nie do końca zdając sobie z tego sprawy. Zanim przejdziemy do szczegółów, jeszcze raz podkreślamy, że e-mail do pracodawcy to formalne pismo. Dlatego obowiązuje nas oficjalny język, zwroty grzecznościowe i przede wszystkim poprawność. Literówki, urwane zdania czy też wiadomość pozbawiona treści, z samym załącznikiem, dyskwalifikują nas na starcie.

 

Format wiadomości

Z całą pewnością nie należy w formalnej korespondencji używać dziwnych, fantazyjnych czcionek ani tym bardziej jaskrawego koloru tła. Warto również zwrócić uwagę na sposób formatowania bloków tekstu. Jeśli używamy justowania, a e-mail będzie czytany tylko na ekranie komputera, wyrazy ulegają czasami brzydkiemu rozciągnięciu, a przez to sam tekst jest trudniejszy w czytaniu. Wydawać by się mogło, że są to szczegóły potrzebne redaktorom technicznym, a nie osobom poszukującym pracy. I że powinna się liczyć treść a nie forma. Warto jednak zwrócić uwagę na to, co wie od dawana każdy specjalista od reklamy lub marketingu: forma, opakowanie jest często jedynym czynnikiem decydującym o zakupie produktu. Zatem dobrze jest to opakowanie maksymalnie udoskonalić.

 

Język używany w korespondencji

Tutaj decydujące jest przede wszystkim to, by język, którego używamy, był adekwatny do sytuacji. Netykieta w korespondencji elektronicznej nie pozwala na potoczne słownictwo, zatem nie piszmy, że ogarniamy właśnie nową pracę ani że szukamy ciepłej posadki, bo znużyła nas monotonia poprzedniej. Żartobliwy ton nie jest na miejscu, bo nie piszemy listu do koleżanki lub kolegi.

 

Używanie skrótów, brak kropek i przecinków, błędy ortograficzne, brak polskich liter także nie świadczą o nas dobrze i tego typu potknięć należy konsekwentnie unikać. Tak samo jak zbytniego spoufalania się z odbiorcą po drugiej stronie ekranu. Być może e-mail przeczyta osoba młoda, która jest w stanie zaakceptować ten rodzaj korespondencji, jednak jest to dość ryzykowne założenie. Nasza wiadomość powinna być swego rodzaju namiastką listu motywacyjnego lub podania o pracę i dlatego należy ją opracować z dużą starannością.

 

Adres e-mail używany w korespondencji

Kolejną sprawą, na którą koniecznie musimy zwrócić uwagę, jest nasz adres e-mail. Warto zastosować jeden z poniższych formatów:

  • i.nazwisko@adres.pl np. j.kowalski@wp.pl
  • imie.nazwisko@adres.pl np. jan.kowalski@interia.pl
  • lub nazwisko@adres.pl np. kowalski@poczta.onet.pl

 

Wczujmy się w sytuację specjalisty ds. rekrutacji lub prezesa firmy, który otrzymuje korespondencję ze skrzynki np. chytry@dowcip.pl, ogier22@autograf.pl lub lala18@buziaczek.pl, nie mówiąc o jeszcze dziwniejszych nazwach. Krótko mówiąc, adres poczty elektronicznej to element ważny i również on może nas zdyskwalifikować w oczach rekrutera.

 

Mało eleganckie i przy tym nieprofesjonalne jest aplikowanie z konta innej osoby. Należy również unikać wysyłania korespondencji przy użyciu skrzynki firmowej. Co pomyśli sobie potencjalny pracodawca o lojalności kogoś, kto w godzinach pracy zajmuje się próbami przejścia do  konkurencji?

 

Personalizacja i dopasowanie

Kiedy wiemy, kto odczyta naszą wiadomość, możemy zwrócić się bezpośrednio do tej osoby. Jeśli nie mamy takiej pewności, najbezpieczniej jest użyć po prostu sformułowania Szanowni Państwo jako zwrotu skierowanego do instytucji, w której ubiegamy się o pracę. Pamiętajmy, że w korespondencji elektronicznej, jak i w tradycyjnych listach, obowiązuje w kwestii zwrotów adresatywnych pisanie wielkimi literami. Netykieta zatem zakłada, że zapiszemy Pani Agnieszko, Szanowni Państwo, Państwa oferta. Zazwyczaj wątpliwości budzą zaimki – pamiętajmy, że o sobie piszemy mała literą: załączam moje CV, bardzo mi miło itd.

 

Dopasowanie oznacza, że nie zapominamy wpisać w temacie nazwy stanowiska i numeru referencyjnego ogłoszenia. Skrzynka rekrutacja@... często jest zapchana setkami wiadomości. By ułatwić sobie pracę, specjaliści ds. rekrutacji używają nazwy stanowiska lub numeru referencyjnego do utworzenia reguły wiadomości kierującej aplikację do podfolderu dotyczącego konkretnego stanowiska. W treści wiadomości również informujemy, o jakie stanowisko się ubiegamy i podajemy numer referencyjny. Warto dodatkowo użyć pogrubienia, by taka informacja była od razu widoczna dla rekrutera.

 

Kolejną zasadą jest dążenie do przekazania maksimum treści w krótkiej formie. Unikajmy długich wywodów nad naszymi osiągnięciami w treści maila, pustych fraz i utartych zwrotów. Zamiast kopiować gotową treść maila odnalezioną w internecie, napiszmy wiadomość sami. Przedstawmy się z najlepszej strony, wspominając np. o największym osiągnięciu czy wieloletnim doświadczeniu i postarajmy się zaintrygować rekrutera.

 

Jak widać, netykieta, zasady obowiązujące w pisaniu maili z pracodawcą nie są skomplikowane. Warto się ich trzymać, bo pierwsze wrażenie mamy szansę wywołać tylko raz.

Connecting Resources

0+

zadowolonych klientów

0+

lat na rynku

0+

zatrudnionych pracowników

Nasz zespół

Z nami zyskasz aktywnego i rzetelnego partnera do wdrożenia nowoczesnych, zaawansowanych technologicznie projektów.

Partnerzy

Kontakt

Masz pytania? Skontaktuj się z nami!

TEL
+48 58 523 21 38

FAX
+48 58 554 42 87

E-MAIL
biuro@manbroker.pl

Rozwiń formularz
Zwiń formularz

Formularz kontaktowy

Skorzystaj z naszego formularza i zostaw nam wiadomość!