Slashies - nowi "Ludzie Renesansu"

Slashies - nowi "Ludzie Renesansu"

      Slashies, czyli tzw. „Ukośnicy” to przedstawiciele młodego pokolenia zwanego pokoleniem „Z”. Pracują w wielu miejscach na raz, jednocześnie goniąc za marzeniami i samorealizacją. Interesuje ich wiele tematów, pasjonują się każdą chwilą i czerpią z niej tak dużo, jak tylko się da. To, co ważne z punktu widzenia branży pracowniczej, nie ograniczają się do jednego zawodu, lecz poszukują inspiracji wykonując wiele różnych prac. W ciągu dnia najczęściej pracują w dużych korporacjach, dzięki czemu mają poczucie stabilności i gwarancję wysokich zarobków. Wieczorami zaś biorą udział w panelach dyskusyjnych, rozwijają swoje pasje prowadząc przykładowo warsztaty fotograficzne, skupiają się na realizacji własnych projektów, tym samym poszukując swojej własnej ścieżki rozwoju. Ich cechą charakterystyczną jest potrzeba ciągłego doskonalenia siebie i ciekawość świata. Stało się to ich priorytetem, tak więc pracodawcy chcąc mieć taką osobę w swoim zespole muszą otworzyć się na zmiany.  Może jednak okazać się to trudnym wyzwaniem, gdyż w większości polskich firm nadal występuje prawie że folwarczny model relacji pracodawca-pracownik. W sytuacji, w której nie będą oni traktowani jak partnerzy, lecz jak wykonawcy poleceń szefa bez prawa do sprzeciwu, raczej nie ma co liczyć na udaną współpracę. Czy wówczas Slashies mają szansę na odnalezienie się na rynku pracy w naszym kraju?

 

      Wiceprezes firmy Manbroker Sp. z o.o., p. Sabina Markowicz twierdzi, że: „W dzisiejszych czasach relacje pomiędzy pracownikami a pracodawcą powinny opierać się na wzajemnym szacunku i zrozumieniu stanowiska drugiej strony w danej sprawie. To ludzie tworzą firmę, są jej trzonem, a więc i ich priorytety są niezwykle ważne. Należy na to zwracać uwagę, nigdy nie powinno się ich bagatelizować. W przeciwnym razie cała konstrukcja firmy mogłaby ulec degradacji, a do tego żaden właściciel firmy z pewnością nie chciałby dopuścić.”

 

      Wynika z tego, że należy dbać o swoich pracowników, tworzyć dla nich przyjazną przestrzeń, która dawałaby im jednocześnie możliwość rozwoju. Czy to jednak jest wystarczające dla Slashies?

 

      W poszukiwaniu nowych wyzwań ten nowy typ pracownika raczej nie zagrzeje miejsca w firmie przez dłuższy czas. Inwestycja w pracownika może więc okazać się daremna. Firma poniesie koszty, a dodatkowo straci ręce do pracy. Same negatywy? Niekoniecznie. Bardzo często Slashies wnoszą do firmy dużo więcej niż etatowi pracownicy i to dodatkowo w bardzo krótkim czasie. To dowód na to, że czasami warto zaryzykować, ale nigdy nie ma pewności czy firma więcej na tym zyska niż straci.

 

      Z ankiet przeprowadzonych dla firmy Manbroker Sp. z o.o. w 2017 roku przez pracowników różnych branż w wieku od 18 do 26 lat wynika, że aż 82% ankietowanych nie boi się nowych wyzwań i nie czuje przynależności do firmy, w której pracuje. 74% przyznaje, że gdyby uzyskało propozycję lepiej płatnej pracy bez wahania porzuciłoby obecne stanowisko. 41% ankietowanych podejmuje się dodatkowo innych mniejszych prac, poza normatywnymi godzinami pracy. Czy to cechy charakterystyczne dla Slashies? Na to pytanie powinien odpowiedzieć sobie każdy pracodawca i specjalista ds. HR w danej firmie. Może oznaczać to zmianę koncepcji postępowania podczas zatrudniania nowych kandydatów właściwie już od teraz. A dlaczego? Bo to już się dzieje.

 

      Pracodawco polskiej firmy - trzymaj rękę na pulsie, gdyż obecnie Slashies są wyjątkiem na rynku pracy, ale już niedługo mogą stanowić regułę!

 

 

Autor: Marta Biskup

Szukasz dobrej pracy ? Wypełnij formularz rekrutacyjny Szukasz pracownika ?